KS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Wyszukiwarka

Galeria zdjęć

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 1897, wczoraj: 826
ogółem: 2 135 870

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Rozmowa z Agatą Gilas-Pyzik

  • autor: Redakcja, 2014-09-21 23:00

Piłka nożna uzależnia

W naszym Klubie pełni rolę sekretarza. Jest jedną z dwóch przedstawicielek płci pięknej zarządu KS Unia Janikowo. W przeszłości była związana jako wiceprezes z innym janikowskim klubem. Można ją zobaczyć i oczywiście usłyszeć na niemalże każdym meczu biało-niebieskich. Dopinguje zarówno pierwszą drużynę, jak i zespoły młodzieżowe. Zarówno u siebie, a także na wyjeździe.

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z sekretarzem KS Unia Janikowo – Agatą Gilas-Pyzik. Aby to zrobić kliknij na „więcej”.

To pytanie zadawane jest chyba każdej kobiecie działającej w piłce nożnej. Jak często pojawia się Pani w szatni zawodników?
- Bardzo rzadko. Chyba, że trzeba posprzątać czy pomóc coś wyprać…. Bo i w takich prostych czynnościach  trzeba czasami pomóc…Szatnia to miejsce zarezerwowane dla piłkarzy i sztabu szkoleniowego. Zdarza się, że piłkarze sami zaproszą, a wtedy chętnie korzystam.

Jak to się stało, że zaangażowała się Pani w działalność klubu piłkarskiego?
- To było dawno temu. Przyprowadziłam syna na pierwszy trening do pana Tomka Wiśniewskiego - trenera drużyn młodzieżowych. Potem były mecze, kibicowanie wspólnie z innymi mamami, organizacja zakończenia sezonu i tak już zostało...

Przez jakiś czas była Pani także wiceprezesem w MLKS Unia Janikowo. Jak wspomina Pani tamten czas?
- Dla mnie to był kolejny etap pracy w klubie - bardziej oficjalny. Był to  trudny okres dla MLKS, zwłaszcza dla drużyn młodzieżowych do pracy  z którymi zostałam oddelegowana. Nie udało mi się zrealizować wszystkich planów. Zrezygnowałam z tej funkcji, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie mam wpływu na niektóre decyzje i więcej nie mogę nic zrobić. Prezesem się bywa, a kibicem porostu się jest. Były też oczywiście i pozytywy - poznałam wielu oddanych piłce ludzi.

Niedawno rozpoczął się drugi sezon dla seniorskiego zespołu naszego Klubu. Początkowo dopiero od tego lata do rozgrywek miała zostać zgłoszona pierwsza drużyna. Dziś już chyba śmiało można powiedzieć, że wcześniejsze wystartowanie w B-klasie było strzałem w dziesiątkę…
- Zdecydowanie tak! Zanim podjęliśmy decyzję o zgłoszeniu drużyny bardzo długo analizowaliśmy wszystkie za i przeciw. Tych pierwszych było zdecydowanie więcej. Bałam się tylko, że nie uda nam się zebrać drużyny, że nikt nie będzie chciał grać w B klasie. Wielokrotnie Eryk Woźniak zapewniał nas, że piłkarze powrócą do klubu, jednak obawiałam się, czy zechcą oni zaufać nowemu zarządowi. Udało się i mamy wspaniały zespół seniorski. A uważam, że są spaniali nie tylko dlatego, że wygrywają mecze...

A więc dlaczego jeszcze?
- O każdym z osobna i wszystkich razem można byłoby mówić wiele i długo. Najważniejsze, że drużyna ta jest motorem całego klubu, są otwarci na klub zwłaszcza na swoich młodszych kolegów z boiska. Wśród seniorów są przecież oddani trenerzy, kierownicy. Seniorzy przychodzą na mecze, wspierają młodzieżowców, a to jest bardzo dużo dla młodych piłkarzy. Pamiętam taką sytuację, kiedy junior młodszy idąc na swój mecz ligowy dostał oklaski od trenujących seniorów. Może to niuans, ale kto nie jak kobiety w klubie sportowym zwracają uwagę na takie drobiazgi....

Przed nami chyba pierwszy trudny sprawdzian, jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne meczu już w środę. Bowiem w rozgrywkach pucharowych na własnym boisku podejmiemy rezerwy bydgoskiego Zawiszy…
- Już od dłuższego czasu przygotowujemy się organizacyjnie do tego spotkania. Dopinamy ostatnie sprawy. Cieszę się, że będziemy gościć w Janikowie drużynę Zawiszy. Mam nadzieję, że kibice Unii nie zawiodą i wspólnie będziemy dopingować biało-niebieskich.

Jest Pani niemalże na wszystkich meczach janikowskich drużyn, zarówno podopiecznych Jacka Łukomskiego, jak i zespołów młodzieżowych. I u siebie, i na wyjeździe. Z pewnością wielu dziwi się, że znajduje Pani jeszcze czas dla rodziny i zawodowych obowiązków…
- Rzeczywiście nie wyobrażam już sobie weekendu bez meczu. Piłka nożna uzależnia... Połączenie obowiązków domowych, służbowych i pracy społecznej jest trudne, ale wykonalne. Podstawa to dobra organizacja. Często śmieję się, pomimo wieku mam nadal życiowe ADHD i gdyby nie Unia to nikt by ze mną w domu nie wytrzymał. Zresztą zaraziłam miłością do piłki moich domowników - zwłaszcza córkę Hankę, która jest zakochana w Unii. Nawet gdybym nie chciała jechać czy pójść na mecz to ona by mi na to nie pozwoliła...

W poprzednim sezonie, jeżeli chodzi o zespoły młodzieżowe – trampkarze i młodzicy spadli do klasy okręgowej. Początki rundy jesiennej pokazują, że rozstanie z ligą wojewódzką może potrwać tylko rok…
- Nie udało się utrzymać trampkarzom w lidze wojewódzkiej pomimo ciężkiej pracy trenera Darka Lewandowskiego i piłkarzy. Podziwiam tych chłopców, którzy pomimo wielu porażek walczyli do końca, a na treningach pojawiali się w stu procentowym składzie. Niesamowite było to, że potrafili sami dodawać sobie otuchy i wzajemnie się wspierać. A efekty tego możemy oglądać teraz na boisku. Podopieczni Janka Plewy także walczą i zwyciężają. Dziś po zwycięskim meczu zapewnili mnie, że są już bardziej skupieni i przed nimi kolejne zwycięstwa. Czego serdecznie im życzę.

Po delikatnym falstarcie, wygląda na to, że w sezon weszli już juniorzy, zarówno starsi, jak i młodsi…
- Junior starszy to dojrzała drużyna, przygotowywana do rozgrywek przez Dawida Deresiewicza odnosi sukcesy. Tak naprawdę to właśnie Dawid  zbudował tę drużynę, zna jej mocne i słabe strony. Martwią mnie tylko kontuzje, które w tej rudzie dotykają niestety każdej drużyny. Zapewne jest to powód porażek juniora młodszego. Dziś udowodnili, że pomimo problemów kadrowych potrafią wygrywać. Cieszę się, że dołączyło do drużyn kilku nowych piłkarzy z ościennych klubów. Mam nadzieję, że spodoba im się u nas i na stałe przyjmą biało-niebieskie barwy. Trzeba dodać, że żadna z drużyn nie musi udowadniać, że potrafi walczyć. Każdy z piłkarzy oddaje sporo zdrowia na boisku i bardzo ich za to podziwiam.

I na zakończenie: piłkarskie marzenie Pani Agaty Gilas-Pyzik to…
- Takich piłkarskich marzeń jest dużo. Jedno najważniejsze to aby KS Unia Janikowo trwała i się rozwijała -wbrew wszystkim przeciwnikom piłki nożnej w Janikowie. A jeśli przy okazji byłyby kolejne awanse... Przyzna Pan, że kobiece marzenia nie są zbyt wygórowane?

Oczywiście, że nie są! Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję również!


 

Najbliższe spotkanie

BKS BydgoszczUNIA JANIKOWO
BKS Bydgoszcz   UNIA JANIKOWO
2018-08-18, 11:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

UNIA JANIKOWOKujawiak Kowal
UNIA JANIKOWO 1:0 Kujawiak Kowal
2018-08-15, 17:30:00
    relacja »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 3
BKS Bydgoszcz - UNIA JANIKOWO
Orlęta Aleksandrów Kujawski - Polonia Bydgoszcz
Legia Chełmża - Pomorzanin Toruń
Chełminianka Chełmno - Unia Solec Kujawski
Cuiavia Inowrocław - Notecianka Pakość
Kujawiak Kowal - Sparta Brodnica
Włocłavia Włocławek - Kujawianka Izbica Kujawska
Wisła Nowe - Lech Rypin
Pogoń Mogilno - Unia Gniewkowo

Wyniki

Ostatnia kolejka 2
UNIA JANIKOWO 1:0 Kujawiak Kowal
Polonia Bydgoszcz 1:4 Pogoń Mogilno
Unia Gniewkowo 2:1 Wisła Nowe
Lech Rypin 5:0 Włocłavia Włocławek
Kujawianka Izbica Kujawska 1:2 BKS Bydgoszcz
Notecianka Pakość 3:2 Chełminianka Chełmno
Unia Solec Kujawski 0:1 Legia Chełmża
Pomorzanin Toruń 0:0 Orlęta Aleksandrów Kujawski
Cuiavia Inowrocław 2:4 Sparta Brodnica

Statystyki drużyny