KS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Wyszukiwarka

Galeria zdjęć

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 502, wczoraj: 1948
ogółem: 2 215 325

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Rozmowa z Mikołajem Plewą

  • autor: Redakcja, 2014-11-22 14:29

Szlify piłkarskie zbierałem pod okiem swojego ojca

Przez kibiców został wybrany największym wzmocnieniem spośród piłkarzy, którzy zasili pierwszą drużynę Unii przed obecnym sezonem. W dziewięciu mistrzowskich meczach, bo pozostałe spotkania opuścił z powodu kontuzji – strzelił trzy gole i zaliczył jedną asystę. Przez cztery poprzednie lata był podstawowym zawodnikiem klubów trzecioligowych. Mimo to, zdecydował się związać z KS Unia Janikowo. Oprócz gry, w Janikowie zajmuje się też szkoleniem młodzieży. Mikołaj Plewa – w rozmowie opowiada o wspomnieniach z przeszłości, o tym jak zwrócił uwagę Pawła Janasa, a także o tym jak zdecydował się grać w naszym Klubie.

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Mikołajem Plewą. Aby to zrobić kliknij na „więcej”.

Jesteś wychowankiem MLKS Unia Janikowo. W tym klubie grałeś w drużynach młodzieżowych. Kto był Twoim pierwszym trenerem i jak wspominasz tamten okres?
- Pierwszym trenerem, o ile dobrze pamiętam był Jacek Michniewski, ale przez bardzo krotki okres. Później przejął drużynę orlików mój ojciec i pod jego skrzydłami rozwijałem się w klubie. Mimo, że pierwsze szlify piłkarskie zbierałem pod okiem swojego ojca, nie oznaczało to, że miałem lekko, wręcz przeciwnie – wymagał ode mnie więcej i z tego przez pryzmat czasu się cieszę.

Co nakłoniło Cię do zmiany barw klubowych i transferu do Zawiszy Bydgoszcz, w którym po grze w juniorach zadebiutowałeś w rezerwach?
- Zmieniłem barwy, bo w przeszłości w janikowskim klubie nacisk na szkolenie młodzieży był bardzo mały. Nikogo na górze nie interesowało to, że w stajni Unii było wielu utalentowanych chłopaków. W Zawiszy miałem szanse na lepszy rozwój, zmianę podejścia do piłki. Teraz, po kilku latach to zupełnie się zmieniło.

Z bydgoskiego klubu regularnie zostałeś wypożyczany do trzecioligowych zespołów. Z Zawiszy najpierw trafiłeś do Victorii Koronowo…
- Każdemu młodemu zawodnikowi życzę jak najszybszej drogi do seniorów. Koronowo to małe miasteczko porównywalne z Janikowem, ale klimatu piłkarskiego takiego jak tutaj nie ma. Bardzo dobrze wspominam ten okres, jak każdy inny zresztą. Człowiek uczy się całe życie, a praca na boisku pod okiem Grzegorza Wódkiewicza czy Zbigniewa Stefaniaka to sama przyjemność.

Później była Wda Świecie…
- Poznałem tam wielu świetnych ludzi. Klub rozwijał się w dobrym kierunku. Trener Olejniczak, później Jackiewicz zaszczepili ziarno profesjonalizmu. Nie miałem na co narzekać, mogłem w pełni skupić się na grze w piłkę.

Następnie grałeś w Cuiavii Inowrocław. Podczas sparingu przeciwko Lechii Gdańsk zwróciłeś uwagę byłego selekcjonera reprezentacji Polski – Pawła Janasa. Jak wspominasz pobyt w inowrocławskim klubie i sytuację, o której wspomniałem?
- W Cuiavii prowadził nas trener Gruszka, według mnie bardzo dobry szkoleniowiec. Moja wiedza taktyczna powiększyła się także dzięki zawodnikom, którzy tam grali, między innymi: Szymon Maziarz czy Krzysztof Kretkowski. Jeśli chodzi o sytuacje z Pawłem Janasem, co mogę powiedzieć? Na słowach się skończyło i jakoś szczególnie mnie to nie boli.

Ostatnim Twoim trzecioligowym klubem była Pogoń Mogilno…
- Po przygodzie z Pogonią Mogilno uświadomiłem sobie, że nawet na poziomie trzeciej ligi przy słabej organizacji i dużych brakach kadrowych można osiągać przyzwoite rezultaty, choć piłka stoi w Mogilnie w miejscu, to miło wspominam ludzi, z którymi miałem okazję współpracować.

Po czteroletniej grze na trzecioligowym poziomie zdecydowałeś się przejść do KS Unia Janikowo. Jak to się stało, że jesteś w naszym Klubie?
- Od długiego czasu obserwowałem co dzieje sie w klubie, jakie zmiany następują. Praktycznie całą drużynę znałem nie tylko z boiska, ale także poza nim. W latach dzieciństwa mogłem podziwiać trenera z wysokości trybun. Teraz jestem pod jego skrzydłami, co mnie bardzo cieszy. Dzięki dużej aktywności kierownika Unii powróciłem na stare nowe „śmieci”, z czego jestem ogromnie zadowolony.

W ankiecie, która pojawiła się na stronie, zostałeś wybrany największym letnim wzmocnieniem biało-niebieskich…
- Cieszę się, że jestem wzmocnieniem, a nie kulą u nogi (śmiech).

Jak podsumujesz rundę jesienną w waszym wykonaniu?
- Gdyby nie porażka w meczu z Burzą przy dopingu kibiców, powiedziałbym, że świetnie zakończyliśmy rundę. Mimo to, jestem zadowolony z wyników, jak i z gry, która układa się coraz lepiej.

Na ostatnim treningu nabawiłeś się kontuzji kostki. Czy jest to poważny uraz?
- Kostki nie widać, bo pojawiła się spora opuchlizna, ale szybko dojdę do siebie i przygotowania zacznę razem z drużyną.

Oprócz grania w piłkę, w naszym Klubie jesteś asystentem swojego ojca – Jana w zespole juniorów młodszych. Ponadto jesteś na kursie trenerskim, który przygotowuje Cię, aby samodzielnie objąć drużynę. Jak oceniasz rundę jesienną w wykonaniu juniorów?
- Z pewnością miejsce, które zajmujemy nie odzwierciedla potencjału drużyny. Taka jest juniorska piłka. Błędy i brak koncentracji są wykorzystywane, czy to przez nas, czy drużynę przeciwną. Najważniejsze jest, jak zespół reaguje na stracone bramki lub porażki, a z meczu na mecz jest progres.

Dziękuję za rozmowę.
- Dzięki.


 

Najbliższe spotkanie

Notecianka PakośćUNIA JANIKOWO
Notecianka Pakość   UNIA JANIKOWO
2018-10-20, 15:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

UNIA JANIKOWOSparta Brodnica
UNIA JANIKOWO 0:0 Sparta Brodnica
2018-10-13, 15:00:00
    relacja »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 12
Notecianka Pakość - UNIA JANIKOWO

Wyniki

Ostatnia kolejka 11
UNIA JANIKOWO 0:0 Sparta Brodnica
Kujawiak Kowal 1:0 Polonia Bydgoszcz
BKS Bydgoszcz 1:0 Cuiavia Inowrocław
Włocłavia Włocławek 1:0 Chełminianka Chełmno
Wisła Nowe 0:2 Legia Chełmża
Pogoń Mogilno 1:4 Orlęta Aleksandrów Kujawski
Unia Gniewkowo 1:2 Pomorzanin Toruń
Lech Rypin 6:1 Unia Solec Kujawski
Kujawianka Izbica Kujawska 2:2 Notecianka Pakość

Statystyki drużyny