KS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Ankiety

Najlepszy piłkarz rundy jesiennej to:

Wyszukiwarka

Galeria zdjęć

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 88, wczoraj: 516
ogółem: 2 292 225

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Rozmowa z Natalią Plewą

  • autor: Redakcja, 2015-01-05 21:19

Zawsze chciałam być związana z Klubem

Może nie każdy o niej wie, ale jest bardzo ważną osobą podczas meczów biało-niebieskich. Zajmuje się opieką medyczną naszych piłkarzy. Wcześniej kwestia ta należała do mamy – Katarzyny. Tata – Jan jest byłym zawodnikiem, a obecnie trenerem młodzików naszego Klubu. Ma także trzech braci, którzy również działają w futbolu. Starsi – Andrzej i Przemysław związani są z Wielkopolską Komorniki. Młodszy – Mikołaj reprezentuje Unię. Natalia Plewa, bo o niej mowa opowiada o swojej piłkarskiej rodzinie, przygodzie w naszym Klubie, a także wspomina o tym, że wiosną może zabraknąć jej na ławce naszych zespołów.

Aby przeczytać rozmowę z Natalią Plewą kliknij na „więcej”.

Jak zaczęła się Twoja współpraca z naszym Klubem?
- To był pomysł moich rodziców. Na początku w zastępstwie za mamę przychodziłam tylko na mecze drużyn młodzieżowych, a później już poszło. Tak naprawdę to zawsze chciałam być związana z Klubem jak cała moja rodzina i się udało. U nas chłopaki grają, a dziewczyny dbają o ich zdrowie i dobre samopoczucie.

Pamiętasz jeszcze czasy, w których w piłkę grał Twój tata - Jan Plewa?
- Pamiętam jak grał, bo dość późno zakończył karierę. Był moment, że grał tata i moi bracia jednocześnie... No poza Mikołajem oczywiście. Od dzieciaka byłam na boisku z tatą, więc nic dziwnego, że zostało mi to do dziś.

To rzeczywiście nie mogło być inaczej. Musiałaś trafić do Klubu. Który z braci według Ciebie najwięcej umiejętności piłkarskich odziedziczył po ojcu?
- Ciężkie pytanie. Każdy z nich potrafi grać w piłkę i myślę, że nie można oceniać tego jednoznacznie. Starsi bracia wybrali trochę inaczej. Wyjechali, nadal grają, trenują drużyny młodzieżowe, ale mają rodziny i muszą im poświęcać czas. Mikołaj od samego początku był nastawiany na grę. Zaczynał w Unii z tatą, później bydgoski Zawisza i kluby trzecioligowe... Dla niego zawsze piłka była na pierwszym miejscu.

Nie zdziwiłaś się, że po kilkuletniej grze w trzeciej lidze postanowił wrócić do Unii?
- Stało się tak jak napisali w gazecie, kiedy „Młody” się urodził... Że wzorem starszych braci i ojca będzie grał w piłkę… I że sportowe tradycje naszej rodziny długo nie zginą w Janikowie. Tak miało być i ja się cieszę. Teraz mu posłodzę, ale kiedy jest na boisku mogę patrzeć i patrzeć.

Zajmujesz się opieką medyczną zarówno na meczach pierwszego zespołu, jak i drużyn młodzieżowych. Jaka jest różnica według Ciebie w rozgrywkach seniorskich, a juniorskich?
- Na każdym meczu jest stres, że może stać się coś poważnego. Seniorzy nie wstrzymują nogi. Do tej pory urazy seniorów były poważniejsze niż młodzieżowców, co każdy z kibiców wie... Te kolana! Ja mogę pomóc tylko na chwilę, z czego najczęściej korzystają maluchy... Jeden tekst żaczka, który zapamiętam do końca życia to „już nie boli, ale proszę zamrozić - będzie na później”. Uwielbiam ich wszystkich!

A jak porównasz atmosferę na ławce podczas spotkań drużyny trenera Łukomskiego i meczów ekip młodzieżowych?
- Na każdym meczu jest wspaniała atmosfera. Każdy z trenerów i kierowników ma odpowiednie podejście do swojej drużyny i widać, że zawodnicy to doceniają i razem tworzą zgrany zespół. Każda drużyna przeżywa mecz na swój sposób. Seniorzy i juniorzy podchodzą do meczu na poważnie, chociaż nie powiem - śmiechu też jest przy tym sporo. Trener Jacek jest mistrzem ciętej riposty. Młodsi, jeszcze w formie zabawy skaczą i cieszą się z wszystkiego, co się dzieje dookoła.

Którą z ripost trenera zapamiętałaś najlepiej?
- Nie mogę powiedzieć, ale to był mecz z Kujawianką Strzelno.

W Klubie pracujesz już dwa lata. Czy podczas meczu czujesz, że zaraz dany zawodnik może potrzebować Twojej pomocy? Wiesz, kto bardziej symuluje niż rzeczywiście jest poszkodowany?
- Wiele razy było tak... Już myślałam, że będę musiała wejść na boisko, bo wyglądało poważnie, a tu na szczęście nic. Nasi piłkarze są twardzi. Choć czasem też się zdarza, że biegnę tylko tak dla zdrowia, bo oni dbają o to żebym miała co robić.

Które z meczów najbardziej utkwiły Ci w pamięci?
- Mecz, kiedy Mikołaj strzelił pierwszą bramkę w Janikowie. Mecz pucharowy z drugim Zawiszą, bo bardzo chciałam żeby Unia przeszła dalej. I już poza ligą... Mikołajkowy Turniej Żaków - ich gra i oprawa kibiców.

Byłaś także przy pierwszej drużynie podczas meczów za kadencji poprzedniego trenera. Jak według Twoich spostrzeżeń można porównać Unię Łukomskiego z Unią Humaja?
- Każdy trener jest inny i ma inne podejście i relację ze swoją drużyną. Ja nie będę oceniać ich pracy. Z Unią Łukomskiego spędziłam więcej czasu i według mnie ta drużyna potrzebuje właśnie takiego trenera.

Jak nastawienia przed rundą wiosenną?
- Mieszane uczucia. Seniorzy - jestem pewna pierwszego miejsca. O drużyny młodzieżowe też się nie martwię. Bardziej chodzi o to czy uda mi się nadal z wami przeżywać mecze. Wyjazd i nowa praca może mi to trochę skomplikować, ale póki co, jestem dobrej myśli i oby udało się to wszystko pogodzić!

Bardzo tego Tobie życzę. Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję bardzo i trzymajcie kciuki żebyśmy się w marcu spotkali.


 

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

UNIA JANIKOWOChełminianka Chełmno
UNIA JANIKOWO 5:0 Chełminianka Chełmno
2018-11-24, 12:00:00
    relacja »

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 18

Wyniki

Ostatnia kolejka 17
UNIA JANIKOWO 5:0 Chełminianka Chełmno
Wisła Nowe 1:1 Polonia Bydgoszcz
Pogoń Mogilno 2:1 Włocłavia Włocławek
Unia Gniewkowo 1:0 BKS Bydgoszcz
Lech Rypin 1:2 Kujawiak Kowal
Kujawianka Izbica Kujawska 1:0 Cuiavia Inowrocław
Sparta Brodnica 1:3 Legia Chełmża
Notecianka Pakość 1:1 Orlęta Aleksandrów Kujawski
Pomorzanin Toruń 5:0 Unia Solec Kujawski

Statystyki drużyny