KS Unia Janikowo - strona oficjalna

Strona klubowa

Wyszukiwarka

Galeria zdjęć

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 895, wczoraj: 1794
ogółem: 2 140 338

statystyki szczegółowe

Logowanie

Aktualności

Rozmowa z Dariuszem Nytko, prezesem Unii

  • autor: Redakcja, 2018-08-11 09:03

Spotkałem ludzi, którzy kochają piłkę nożną

Nowy prezes naszego Klubu, Dariusz Nytko to człowiek przeambitny, który – jak często powtarza – lubi w weekend usiąść na trybunach i obejrzeć dobre piłkarskie zawody. – Dodatkowo zebrała się teraz w Unii fajna grupa ludzi, z którymi można coś osiągnąć – mówi u progu ligowego sezonu 2018/2019. Oto cały wywiad, którego nam udzielił przed pierwszym, wyjazdowym meczem z Cuiavią Inowrocław.

Kliknij na „więcej”.

Jakie są pana pierwsze wrażenia jako prezesa z dotychczasowej krótkiej działalności w Janikowie?

- Spotkałem ludzi, którzy kochają piłkę nożna i to mnie napędza do działania. Poznałem ich zarówno w klubie, jak i na trybunach, wśród sympatyków klubu. Pierwszy pozytyw, to spora ilość widzów przychodzących na mecze kontrolne. Rzadko się zdarza, aby na tym poziomie rozgrywkowym zasiadało na trybunach po 300-400 osób. Ale nie można tu mówić o zaskoczeniu, potwierdziło się tylko, co słyszałem przed wejściem do zarządu. W Unii pracują miłe osoby, pozytywnie nastawione i praca z nimi daje dużo satysfakcji.

Pierwszy raz rozmawiał pan z działaczami Unii ponad dwa lata temu, kiedy Unia awansowała do IV ligi. Jak to się stało, że rozpoczął pan rozmowy z janikowskim klubem?

- Zostałem przez działaczy zaproszony na rozmowy, które przebiegały w profesjonalny sposób. Ale wtedy jeszcze nie podjąłem decyzji odnośnie przyjścia do Janikowa. Myślę, że chyba zabrakło konkretnej propozycji ze strony klubu.

Jakie cele zakłada pan na najbliższy sezon?

- Cel może być tylko jeden – trzecia liga. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza.

Na spotkaniu z zespołem, po ostatnim sparingu z Gryfem Sicienko, powiedział pan, że celem jest również zapełnić krytą trybuną.

- To byłaby piękna sprawa!

W powszechnej opinii Unia jest faworytem do awansu…

- Nie lubię słowa faworyt. Natomiast kibice bądź dziennikarze mają prawo tak twierdzić. Po tym, jak sprowadziliśmy do Unii kilku zawodników, mówienie o tym, że będziemy bić się otrzymanie brzmiałoby mało wiarygodnie.

Ważne będą mecze u siebie, bo kibice chcą przeżywać emocje po dobrej grze i zwycięskich spotkaniach. To może ich w większej liczbie przyciągnąć na trybuny.

- Oczywiście, to na pewno ważny aspekt. Dla mnie kibice są największym plusem. Oni mnie nakręcili do działania. Są bardzo otwarci i przede wszystkim znają się na futbolu. I co najważniejsze, potrafią docenić wysiłek zawodników, pomimo że nie wszystko im przecież na boisku wychodzi. Publiczność reaguje na podbramkowe sytuacje, gromkimi oklaskami dziękuje za zdobyte bramki. Można powiedzieć, że to wyrobiona piłkarska widownia. Wielu z tych ludzi doskonale pamięta czasy, kiedy drużyna występowała na wysokim poziomie, przychodziło ich wtedy po cztery-pięć tysięcy. Musze jeszcze dodać, że dawno nie spotkałem takich kibiców, czy jak kto woli ultrasów, którzy by z takim sercem i zaangażowaniem kibicowali klubowi. Rozmawiałem z nimi i mam do nich ogromny szacunek. Inaczej mówiąc, mamy dla kogo robić piłkę w tym mieście. Jak za dawnych czasów sprawia mi to ogromną przyjemność. Reasumując, myślę, że zrobiłem dobry ruch i że nasza praca przyniesie radość nie tylko mnie, jak również mieszkańcom Janikowa.

Na ile w działalności w Janikowie pomoże panu doświadczenie zdobyte w innych klubach?

- Nieskromnie mówiąc doświadczenie mam spore, życie pokazało, że potrafię to robić. To, czego nauczyłem się przez te wszystkie lata mam nadzieję, że będzie procentować w Unii. Warto z kolei pamiętać, że piłka nożna nie jest dyscypliną indywidualną. Bez pomocy kolegów z zarządu, szczególnie moich przyjaciół, rodziny Polehojko, nie miałoby to racji bytu. Zebrała się grupa fajnych ludzi, którzy jadą na tym samym wózku.

Czy mieliście wystarczająco dużo czasu na zbudowanie drużyny na nowy sezon?

- Działaliśmy wspólnie z Arturem i Tomaszem Polehojko dosyć szybko. Uważam, że zrobiliśmy maksa, aby latem taki zespół stworzyć. Nie chcieliśmy robić rewolucji, chcieliśmy zaś posiadać wyrównana kadrę. Aktualnie jest w niej dwudziestu czterech graczy. Myślę, że każdy będzie mógł zastąpić każdego. Dobieraliśmy zawodników pod względem charakterów. Dużo w tym względzie miał do powiedzenia były trener Unii, Artur Polehojko.

Co jeszcze pana zaskoczyło w porównaniu z tym, co było w Solcu Kujawskim, w pana poprzednim klubie?

- Z Solca mam miłe wspomnienia. Mimo, że pewnie gros ludzi nie ma o mnie dobrego zdania. Ale każdy ma prawo do swoich przemyśleń. Jak to było w rzeczywistości wiedzą tylko ci, którzy byli w środku. A opinie tych, którzy nie znają szczegółów, średnio mnie interesują. Jeśli mówimy o różnicach między dwoma klubami, to z całą pewnością ten z Janikowa ma o wiele lepszą infrastrukturą. Trudno nawet to porównać. Zastałem inny świat, stadion jest ligowy i fajnie to wygląda. Jak powiedział Artur Polehojko, zbudowano go po to, aby coś się na nim działo, więc niech się dzieje!

Pomocną dłonią służy również burmistrz Andrzej Brzeziński.

- Pan Burmistrz to człowiek o wielkim sercu i wielki sympatyk piłki nożnej.  Mam ogromną satysfakcję z tym panem współpracować. Dużo łatwiej rozmawia się z kimś, kto zna się na piłce i kocha piłkę.

Czego można panu prezesowi życzyć?

- Zdrowia, jeśli ono dopisze, to o resztę nie powinniśmy się martwić. Zrobiliśmy naprawdę dużo, żeby poprawić wyniki zespołu. Poszerzyliśmy sztab zespołu, w mojej ocenie jest on najbardziej profesjonalny w czwartej lidze, mamy w nim nawet analityka. Mam nadzieję, że w procesie długofalowym przyniesie to spodziewane efekty. Moim marzeniem jest, aby Unia grała w pierwszej lidze. Ale pamiętajmy, że to tylko sport i że nie jesteśmy Widzewem, żeby rok po roku awansować o klasę wyżej. Ponadto istotną i równie ważną dla mnie rzeczą jest stworzenie w Janikowie fajnej piłkarskiej akademii. To akurat w Solcu udało się zrobić. Dobrze byłoby więc, żeby w Janikowie również postawić na miejscową młodzież. Nie mogę natomiast powiedzieć, że w Unii będą grać tylko zawodnicy z Janikowa albo nie będzie grał żaden gracz z Janikowa. Na koniec muszę tylko powiedzieć, że zapraszam wszystkich fanów futbolu na nasz stadion!


 

Najbliższe spotkanie

UNIA JANIKOWOWłocłavia Włocławek
UNIA JANIKOWO   Włocłavia Włocławek
2018-08-25, 17:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

BKS BydgoszczUNIA JANIKOWO
BKS Bydgoszcz 1:1 UNIA JANIKOWO
2018-08-18, 11:00:00
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 4
UNIA JANIKOWO - Włocłavia Włocławek

Wyniki

Ostatnia kolejka 3
BKS Bydgoszcz 1:1 UNIA JANIKOWO
Orlęta Aleksandrów Kujawski 2:1 Polonia Bydgoszcz
Legia Chełmża 3:1 Pomorzanin Toruń
Chełminianka Chełmno 2:0 Unia Solec Kujawski
Cuiavia Inowrocław 2:2 Notecianka Pakość
Kujawiak Kowal 1:4 Sparta Brodnica
Włocłavia Włocławek 0:2 Kujawianka Izbica Kujawska
Wisła Nowe 2:4 Lech Rypin
Pogoń Mogilno 0:0 Unia Gniewkowo

Statystyki drużyny